Felietony

Jak postrzegamy migrantów?

W ostatnim artykule pisaliśmy o możliwościach pomocy dla najuboższych i potrzebujących w naszym regionie i kraju.  Zbliżające się Święta to również czas, kiedy myślami obejmujemy tych, którzy także zaliczają się do grona zagrożonych wykluczeniem – uchodźców i migrantów. Pomoc jest im wciąż potrzebna, mimo że temat nieco przycichł.

Międzynarodowy Dzień Migrantów to bardzo dobra okazja, by zastanowić się nad ich sytuacją, również w naszym kraju. Jego data została ustanowiona przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1990 roku. Co roku sekretarz generalny tej organizacji wygłasza okolicznościowe przemówienie z tej okazji.

W Polsce zdecydowanie największą liczbę migrantów stanowią osoby zza naszej wschodniej granicy, przede wszystkim z Ukrainy. Szacuje się, że jest ich nawet ponad milion. Przyjeżdżają przede wszystkim do pracy, ale także uczyć się i studiować. Są to ludzie bliscy nam kulturowo, o podobnej religii i języku, co znacząco wpływa na naszą postawę wobec nich. Stosunek Polaków do Ukraińców jest w większości pozytywny, nie licząc pojawiających się zdań niektórych ludzi, którzy uważają, że obywatele tego kraju i inni przedstawiciele dawnego bloku wschodniego zabierają naszym rodakom pracę. Według badań, 56 procent badanych zgodziłoby się również na przyjęcie do naszego kraju Ukraińców ze wschodnich terenów tego kraju objętych wojną.

Zdecydowanie inaczej wygląda sytuacja, jeśli chodzi o przybyszów z Bliskiego Wschodu i Afryki. Warto tutaj wspomnieć, że na całym świecie z różnych powodów ponad 70 milionów osób zostało przymusowo przesiedlonych. Główne przyczyny takiego stanu rzeczy to konflikty zbrojne oraz działalność Państwa Islamskiego. W badaniu przeprowadzonym w zeszłym roku aż 72 proc. ankietowanych wyraziło swoją niechęć do przyjmowania uchodźców właśnie z obszarów afrykańskich i bliskowschodnich. 60 procent sprzeciwia się temu zdecydowanie. Zaledwie 5 proc badanych jest za tym, aby uchodźcy mogli się osiedlać w naszym kraju w sposób swobodny, natomiast za ich przyjmowaniem pod pewnymi warunkami opowiada się szesnaście procent. Co ciekawe, największą niechęć wobec uchodźców deklarują osoby w najmłodszym przedziale wiekowym 18-24 lata. Najczęstszym argumentem przemawiającym za niechęcią jest strach przed innością kulturową, szczególnie w kontekście informacji docierających z Europy Zachodniej np. o zamachach islamskich radykałów  Można więc wysnuć dość zaskakujący wniosek: Polacy są bardziej skłonni przyjąć do naszego kraju migrantów ekonomicznych niż ludzi dotkniętych przez wojnę i prześladowania.

Jednocześnie Polska jest liderem wśród państw UE, jeśli chodzi o wydaną liczbę pozwoleń na pobyt stały. 628 tysięcy – to zbliżona liczba cudzoziemców zarejestrowanych w ZUS. Jest to najwyższy wskaźnik zarejestrowanych cudzoziemców w całej Wspólnocie (wzrost o jedną piątą w stosunku do roku wcześniejszego). Warto podkreślić, że są to tylko ci pracownicy, za których odprowadzane są składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe.  W rejestrach ZUS trzy czwarte ubezpieczonych stanowią Ukraińcy. W województwie lubelskim dokumenty uprawniające do pobytu w naszym kraju miało ponad 19 tys. osób. Równocześnie Polska jest w czołówce krajów europejskich, które najlepiej radzą sobie z pracą dla imigrantów. Odsetek zatrudnienia cudzoziemców w naszym kraju według danych Eurostatu wynosi 76 proc. W czołówce europejskiej pod tym względem znajdują się jeszcze Czechy, Rumunia i Malta. Co ciekawe, najgorzej prezentuje się sytuacja w Szwecji, Francji, Finlandii i Belgii. W tym ostatnim kraju odsetek zatrudnionych imigrantów wyniósł 43,4 proc.

Sytuacja kryzysu demograficznego w naszym kraju sprawia, że jesteśmy zmuszeni poszukiwać pracowników również poza naszymi granicami. Badania na temat stosunku Polaków do imigrantów i uchodźców pokazują jasno, że na ogół akceptujemy tych, którzy przyjeżdżają pracować i są kulturowo podobni do nas. Jesteśmy nieufni wobec przybyszów z odleglejszych geograficznie i kulturowo państw. W obliczu zbliżających się świąt Bożego Narodzenia warto zastanowić się nad naszą postawą w stosunku do innych, zwłaszcza mniej znanych ludzi. Czy przypadkiem nie zbyt szybko ferujemy wyroki i zbyt łatwo nie usprawiedliwiamy się, aby nie udzielić pomocy? Czy próbowaliśmy poznać ich kulturę i nieco się o niej dowiedzieć? Warto w przedświątecznym ferworze przygotowań na chwilę zatrzymać się i o tym pomyśleć.

Opracował Paweł Skibniewski 

Photo by Siddhant Soni on Unsplash

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close