Felietony

Korupcja w Polsce – czy to wciąż problem?

W Międzynarodowym Dniu Przeciwdziałania Korupcji warto zastanowić się, jak wygląda sytuacja tego zjawiska w Polsce. Z badań wynika, że procedery korupcji upatrujemy najczęściej w polityce, służbie zdrowia oraz urzędach państwowych. Jednocześnie coraz rzadziej uważamy, że jest ona poważnym problemem w naszym kraju. Podobny wniosek można wysnuć, analizując światowe statystyki. 

Rodzajów korupcji jest sporo, ale najczęściej występującą formą jest łapownictwo. Lekarz, który obiecuje, że lepiej zajmie się pacjentem, gdy dostanie odpowiednie pieniądze, urzędnik, który dopiero po dostaniu “prezentu” odpowiednio zajmuje się sprawą. pracownik stacji kontroli pojazdów, który potwierdza sprawność samochodu podczas przeglądu dopiero po wniesieniu dodatkowej opłaty – to przykłady pokazujące, w jak różnych dziedzinach może dochodzić do korupcji. Warto podkreślić, że zjawisko to nie dotyczy tylko łapownictwa, ale również płatnej protekcji czy też nadużycia władzy publicznej.

Z poszczególnych badań dotyczących korupcji w naszym kraju wynika, że poziom tego zjawiska w Polsce na przestrzeni lat się zmniejsza – wynika to m.in. z większych możliwości zdemaskowania tego procederu (praktycznie każdy ma sposobność np. nagrania rozmowy). W opublikowanym w styczniu tego roku Indeksie Percepcji Korupcji za rok 2018 nasz kraj zajął 36. miejsce na 180 państw z wynikiem 60 punktów (0 – kraj wysoce skorumpowany, 100 – znikoma skala korupcji). Badania do tego indeksu są prowadzone przez Transparency International, wyniki powstają w oparciu o 13 różnych wzorców ankiet, które są uzupełniane przez przedstawicieli środowisk biznesowych, do rankingu wliczają się także oceny ekspertów z danego kraju. Utrzymaliśmy pozycję i punkty z roku 2017, jednak warto zauważyć, że 2 lata wcześniej byliśmy na miejscu 29. Ten spadek był spowodowany nie tyle wzrostem samego poziomu korupcji, ile niepokojów dotyczących ówczesnych zmian w sądownictwie oraz zapowiadanych wówczas ograniczeń dla organizacji pozarządowych oraz mediów.

W badaniach CBOS z 2017 r. widać pewne pozytywne tendencje, jeśli chodzi o stosunek Polaków do zjawiska korupcji. Według nich, zaledwie 6% naszych rodaków przyznało się do dawania łapówki w ciągu ostatnich 3-4 lat. Spośród osób przyznających się do łapówkarstwa znacząco spadła liczba tych, które dopuściły się tego procederu 3 lub więcej razy. Co dwudziesty badany przyznał się do tego, że podjął taką próbę, ale spotkał się z odmową. Aż 61% ankietowanych uznało, że dawanie łapówek wynika bardziej z naszej mentalności (ludzie częściej robią to, ponieważ chcą, żeby ich sprawa była dobrze załatwiona niż dlatego, że ktoś od nich tego oczekuje). 87% osób przyznaje, że nie zna ani jednego człowieka, który brałby łapówki. Co dziesiąty badany na to pytanie odpowiadał twierdząco – w tej grupie najliczniejszy odsetek stanowiły osoby młode, z dużych miast, z wyższym wykształceniem, przedstawiciele kadry kierowniczej oraz specjaliści wyższego szczebla.

Statystyki pokazują wyraźnie, że jest coraz mniej osób przyznających się do brania/dawania łapówek, do znajomości z osobą skorumpowaną a także do spotkania się z sytuacją wymuszenia łapówki. To na pewno cieszy, tak samo jak coraz częstsze potępienie dla tego rodzaju praktyk. To, że sytuacja się poprawia, nie może jednak uśpić czujności zarówno naszej, jak i tworzących prawo oraz służb, które tropią przypadki korupcji.

 

Opracował Paweł Skibniewski

Photo by AdobeStock

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close